¦roda, 8 wrze¶nia 2010     Marii, Rados³awa
Zwi±zek Polaków na Bia³orusi
Witryna Zwi±zku Polaków na Bia³orusi / G³os znad Niemna / WIADOMO¦CI
Droga mleczna
    Na pocz±tku czerwca Rosja zakaza³a importu na swój teren oko³o piêciuset artyku³ów mlecznych produkcji bia³oruskiej. Wywo³a³o to prawdziwy szok, na granicy z histeri± u najwy¿szego kierownictwa Bia³orusi.

    Niespodziewane wyschniêcie mlecznych rzek p³yn±cych z Bia³orusi do Rosji aktywnie omawiali na równi z urzêdnikami najwy¿szego szczebla ko³cho¼nicy. Zw³aszcza ci ostatni mogli poczuæ siê nieswojo, dowiedziawszy siê z programów telewizji bia³oruskiej o tym, ¿e to w³a¶nie ich farmy towarowe oraz ko³chozy, sta³y siê kamieniem niezgody w, wydawa³o by siê, niezak³óconych dot±d stosunkach gospodarczych oraz politycznych bratnich narodów. Faktycznie, z relacji pañstwowych mediów bia³oruskich wy³ania³ siê czarny obraz niewdziêcznego wschodniego s±siada, dla bezpieczeñstwa którego, powtarzaj±c za £ukaszenk± "ca³y naród bia³oruski ko¶æmi bêdzie siê k³ad³". A tu, ni st±d ni zow±d, taki cios!

    Na oburzenie bia³oruskiego kierownictwa strona rosyjska zareagowa³a spokojnie, t³umacz±c, ¿e mimo wielokrotnych uprzedzeñ o potrzebie doprowadzenia swej produkcji do stanu zgodnego z rosyjskimi normami sanitarnymi, bia³oruscy producenci ignorowali sygna³y ze Wschodu, nadal eksportuj±c do Rosji nabia³ z wysokim procentem zawarto¶ci mleka sproszkowanego. Na poparcie swej decyzji Rosjanie przytaczali liczne dowody "niechlujstwa" swych bia³oruskich partnerów handlowych. Oto jeden z przyk³adów: je¶li mleko bia³oruskie jest wyprodukowane na bazie mleka sproszkowanego, to na opakowaniu powinno siê znajdowaæ odpowiednie oznaczenie, informuj±ce o tym, ¿e dany produkt jest jedynie napojem "mlekopodobnym". Dodatkowo, wed³ug rosyjskich ekspertów, bia³oruski nabia³ zawiera zbyt du¿± ilo¶æ antybiotyków, które mog± zagra¿aæ ¿yciu i zdrowiu konsumenta.

    Zamiast zdrowej dyskusji i przedstawienia wiarygodnych kontrargumentów strona bia³oruska wola³a po raz kolejny sprowadziæ ca³± sprawê do kontekstu politycznego. Wed³ug takiej wersji wydarzeñ winne za spowodowanie "kryzysu mlecznego" ponosz± rosyjscy oligarchowie, którzy maj± ogromn± chêæ kupienia liderów bia³oruskiego przemys³u mleczarskiego, na co nie zgadza siê kierownictwo Bia³orusi. ¯eby z³amaæ opór dbaj±cych o dobro obywateli w³adz bia³oruskich, rosyjscy oligarchowie sprowokowali ca³± sytuacjê, sprowadzaj±c j± faktycznie do szanta¿u.

    Parafrazuj±c znane przys³owie wychodzi na to, ¿e gdzie Rosja z Bia³orusi± siê bije, tam bia³oruski ch³op traci. W zwi±zku z tzw. "wojn± mleczn±" w³adze miejscowe w ca³ej Bia³orusi wprowadzi³y natychmiastowy zakaz skupu mleka od prywatnych gospodarzy. Wskutek tej decyzji mieszkañcy wsi bia³oruskiej, je¶li nie malowali p³otów mlekiem, to nie wiedz±c co pocz±æ z nadmiarem nabia³u musieli nawet ¶winie nim karmiæ! W niektórych ko³chozach tony mleka wylewano do rowu ze wzglêdu na brak kupca!

    W efekcie zakaz dostawy mleka do Rosji spowodowa³ powa¿ne straty w gospodarce rolnej Bia³orusi. Byæ mo¿e nie by³ to jeszcze nokaut, ale na pewno bardzo odczuwalny cios, poniewa¿ mimo prób zbagatelizowania sprawy przez bia³oruskich urzêdników, wiadomo ¿e "gospodarka" bia³oruska jest uzale¿niona od eksportu - przede wszystkim eksportu do Rosji; 2/3 produkcji mlecznej, produkowanej na Bia³orusi jest sprzedawana w³a¶nie w Rosji. Utrata tak wielkiego rynku nie by³aby jedynie tragedi±, ale prawdziw± klêsk±!

    Po tym, jak rozgorza³a tzw. "wojna mleczna", wielu analityków wysunê³o tezê, ¿e ta sztucznie wywo³ana "wojna" jest odpowiedzi± starszego brata na niespodziewany zwrot £ukaszenki ku Europie i ma doprowadziæ do upadku bia³oruskiego re¿imu. Trudno jednak uznaæ tê tezê za podstawow±: przecie¿ prezydent Bia³orusi wielokrotnie przysiêga³ na wierno¶æ Rosji, nawet teraz, w dobie niespotykanego ocieplania stosunków z Europ±. Jedno jest pewne - jak d³uga jest odmierzona bia³oruskiemu mo¿now³adcy droga mleczna - nadal pozostaje wielk± nieznan±.

Jan Roman
20 czerwca 2009 r.
Copyright by Stowarzyszenie Wspólnota Polska
Strona finansowana przez SENAT RP