Witryna Zwi±zku Polaków na Bia³orusi / G³os znad Niemna / O¦WIATA
Trudna droga na studia
Ju¿ od dwudziestu lat m³odzie¿ z Bia³orusi, która marzy o studiach w Polsce, ma mo¿liwo¶æ zdawaæ egzaminy wstêpne na uczelnie polskie u siebie w kraju. Egzaminy odbywaj± siê kolejno w trzech okrêgach konsularnych - grodzieñskim, brzeskim i miñskim.
Zazwyczaj ten wa¿ny i stresuj±cy moment przypada na maj, gdy kwitn± kasztany, a m³odzie¿ licealna w ca³ej Polsce zdaje maturê. W tym roku pad³ swoisty rekord, poniewa¿ zmiany w bia³oruskim systemie edukacyjnym sprawi³y, ¿e w samym tylko Grodnie w po³owie maja do egzaminów przyst±pi³o oko³o 250 osób, a w Brze¶ciu ponad sto. W t³umie m³odych ludzi, ubiegaj±cych siê o indeksy polskich uczelni wy¿szych, zauwa¿y³am dwie osoby, które niegdy¶ jako jedne z pierwszych wyjecha³y na studia do Polski. Okaza³o siê, ¿e przysz³y podtrzymaæ na duchu w³asne dzieci, które id±c ¶ladem rodziców marz± o kszta³ceniu siê w Polsce.
Wcze¶niej egzaminy wstêpne na studia wy¿sze w Polsce odbywa³y siê w Polskiej Szkole w Grodnie. Niestety, od paru lat w³adze miejskie odmawiaj± udostêpnienia pomieszczeñ szko³y bez podania sensownych przyczyn. W tym roku sytuacja siê powtórzy³a, mimo ¿e od 2007 roku obowi±zuje umowa miêdzy Polsk± a Bia³orusi±, która reguluje tryb przeprowadzania egzaminów, w my¶l art. 1. oraz art. 4. tej ustawy polskie placówki dyplomatyczne nie powinny mieæ problemów ze zorganizowaniem egzaminów. Tak jednak siê nie sta³o:
- Konsulat wystêpowa³ do odpowiednich w³adz o udostêpnienie w tym roku Szko³y ¦redniej nr 36 w Grodnie. Szkole równie¿ na tym zale¿a³o. Zreszt± by³oby to najw³a¶ciwsze miejsce do egzaminowania przysz³ych studentów uczelni polskich. Niestety, odpowied¼ by³a negatywna. Nie wskazano te¿ ¿adnej innej mo¿liwej placówki, chocia¿ w swym li¶cie prosili¶my o podanie ewentualnego miejsca przeprowadzenia egzaminów - wyja¶ni³a Katarzyna Grzechnik, konsul w Konsulacie Generalnym RP w Grodnie.
Mo¿na zrozumieæ, ¿e w³adze bia³oruskie zbytnio nie przejmuj± siê tym, i¿ nie stworzono dogodnych warunków dla egzaminowanej m³odzie¿y, która ubiega siê o studia w Polsce. Ju¿ zd±¿yli¶my siê przyzwyczaiæ do tego, ¿e sprawy i problemy miejscowych Polaków nie martwi± ich wcale. Zastanawia jednak fakt, ¿e w tym samym czasie z przyzwolenia w³adz miejskich w Szkole ¦redniej nr 8, z rozszerzon± nauk± jêzyka francuskiego, bez ¿adnych problemów odbywaj± siê egzaminy daj±ce mo¿liwo¶æ podjêcia studiów we Francji i pozosta³ych krajach Unii Europejskiej.
Pomy¶lne zdanie egzaminów jest niebywale trudne, a jedna chwila nieuwagi mo¿e zawa¿yæ na ca³ym ¿yciu. Tym bardziej przykro by³o obserwowaæ polsk± m³odzie¿, która musia³a dwa-trzy dni spêdziæ przy upalnej pogodzie na podwórku obok siedzib Polskiej Macierzy Szkolnej oraz ZPB. Egzaminy odbywa³y siê w trzech ró¿nych salach. Ci, którzy przeszli po pomy¶lnym zdaniu testów kierunkowych do rozmów kwalifikacyjnych, musieli czekaæ na swoj± kolej do pó¼nego popo³udnia, a wszystko to w stresie i niepewno¶ci.
Pomimo to i tak bardziej zdenerwowani wydawali siê rodzice, wiadomo - wiêksze do¶wiadczenie ¿yciowe. Moja kole¿anka ze studiów bardzo siê martwi³a, czy jej córka poradzi sobie na egzaminie ustnym. I jak okaza³o siê nie bez powodu - Karolina koñczy szko³ê w trybie skróconym. Dzieci z tak zwanych "sztrych" klas w wielu szko³ach nie zd±¿y³y przerobiæ ca³ego materia³u, a licho nie ¶pi i dziewczyna na egzaminie dosta³a do rozwi±zania zadanie, które po raz pierwszy widzia³a na oczy. Egzaminatorzy zauwa¿yli, ¿e generalnie lepiej byli przygotowani ci, którzy ukoñczyli, nazwijmy to, normalny cykl kszta³cenia w szko³ach, ni¿ ci, którzy mieli skrócony.
Wspominaj±c o egzaminatorach z Polski, nale¿y powiedzieæ o ich profesjonalizmie i bardzo pozytywnym nastawieniu. W koñcu tegoroczne egzaminy równie¿ dla nich by³y wielkim wypróbowaniem, bo liczba zdaj±cych jeszcze nigdy nie by³a tak du¿a, dlatego komisja egzaminacyjna musia³a pracowaæ w warunkach ekstremalnych, z czym sobie jednak ¶wietnie poradzi³a.
Rekrutacja odbywa³a siê w kilka etapów - w pierwszej kolejno¶ci jest sprawdzana znajomo¶æ jêzyka polskiego, literatury i historii. W tym roku m³odzie¿ popisa³a siê dobrym poziomem wiedzy. Po te¶cie z jêzyka polskiego odpad³o zaledwie 7 osób. Nastêpnie, w zale¿no¶ci od wybranego kierunku studiów, uczniowie pisali sprawdzian z przedmiotów zwi±zanych z tym kierunkiem. I tu ju¿ poziom wiedzy by³ do¶æ zró¿nicowany.
- Test z jêzyka polskiego wypad³ do¶æ dobrze. Daje rezultaty systematyczna praca i od wielu lat ten poziom siê podnosi. Z przedmiotów ¶cis³ych by³o ró¿nie. Inaczej wypad³a m³odzie¿ z miast wiêkszych, takich jak Grodno czy Wo³kowysk, a inaczej ta, która mia³a obiektywnie trudniejsze warunki, z mniejszych miasteczek czy wiosek - powiedzia³ dr Bogus³aw Szymañski, przewodnicz±cy komisji egzaminacyjnej.
Po testach pisemnych odpad³a blisko po³owa kandydatów na studia, a 34 zosta³o zakwalifikowanych bez dodatkowych pytañ, poniewa¿ wyniki ich testów by³y bardzo dobre. Po rozmowach kwalifikacyjnych, które trwa³y przez ca³y nastêpny dzieñ, na studia dosta³a siê jeszcze do¶æ liczna grupa osób. W sumie, tak jak i w poprzednich latach, kilkadziesi±t osób z Grodzieñszczyzny rozpocznie jesieni± naukê w Polsce. Je¿eli bêdzie taka mo¿liwo¶æ, to po ewentualnych odwo³aniach zostanie przyjêta jeszcze pewna grupa osób.
Oczywi¶cie, sk³adaæ odwo³ania mog± wszystkie osoby, ale szansê na pozytywne za³atwienie maj± te, które by³y dopuszczone do egzaminów ustnych. Je¶li kto¶ nie przeszed³ egzaminów pisemnych, to szansê na uzyskanie pozytywnej odpowiedzi s± ¿adne - powiedzia³ Bogus³aw Szymañski, dyrektor Biura Uznawalno¶ci Wykszta³cenia i Wymiany Miêdzynarodowej Ministerstwa Edukacji RP.
Tegoroczni absolwenci Polskiej Szko³y Spo³ecznej przy ZPB równie¿ zdawali egzaminy na studia wy¿sze w Polsce. Próbowa³o 47 osób, przez machinê egzaminacyjn± przebrnê³o 22, z nich 11 zakwalifikowa³o siê ju¿ po testach pisemnych. Najpopularniejszym kierunkiem wybieranym przez absolwentów Polskiej Szko³y Spo³ecznej przy ZPB w tym roku by³o prawo, poniewa¿ na ten wydzia³ dosta³o siê 6 osób, i tylko jedna z nich musia³a trochê d³u¿ej siê denerwowaæ, gdy¿ decyzja o przyznaniu jej stypendium zapad³a po rozmowie kwalifikacyjnej. Popularne by³o te¿ dziennikarstwo, i wszystkie trzy osoby dosta³y siê na studia bez rozmów kwalifikacyjnych. Zapewne nie bez znaczenia by³ fakt, ¿e regularnie publikowa³y one swoje artyku³y w prasie zwi±zkowej i o tym, czym jest fach dziennikarski, wiedzia³y z praktyki. Du¿o osób zdawa³o te¿ na kierunki ekonomiczno-techniczne i tam przewa¿nie ch³opcy ¶wietnie sobie poradzili. Byli równie¿ chêtni na europeistykê oraz sporo zainteresowanych medycyn±.
W¶ród przystêpuj±cych do egzaminów by³y dwie osoby, które wcze¶niej zosta³y finalistami miêdzynarodowych olimpiad polonistycznych. Ubieg³oroczna olimpijka Anastazja Kazak, która startowa³a na medycynê, by³a zwolniona z testu podstawowego z jêzyka polskiego. Tegoroczna olimpijka, Alina Tawrel, zosta³a zwolniona z testu podstawowego i humanistycznego. Zdawa³a tylko historiê i dosta³a siê na studia ju¿ po egzaminie pisemnym.
Co dotyczy ogó³u zdaj±cej m³odzie¿y, to szczególnie trudna sytuacja by³a z wytypowaniem na kierunki medyczne, gdy¿ minister zdrowia RP przyzna³ wstêpnie 6 stypendiów na ca³± Bia³oru¶, a w samym Grodnie chêtnych by³o znacznie wiêcej, bo oko³o 40 osób, i wiêkszo¶æ z nich wykaza³a siê dobrym przygotowaniem do egzaminów i poziomem wiedzy. Mo¿liwe, ¿e czê¶æ osób rozpocznie studia medyczne bez ¶wiadczeñ, bowiem najwiêksz± popularno¶ci± nadal ciesz± siê w³a¶nie studia medyczne.
Du¿ym zainteresowaniem cieszy³y siê nastêpuj±ce kierunki: prawo, administracja, architektura wnêtrz oraz europeistyka, chocia¿ nie wszyscy kandydaci na ten kierunek studiów wiedzieli, czego bêd± siê uczyæ i na czym ma polegaæ praca absolwentów tego wydzia³u. Natomiast bardzo s³abe zainteresowanie by³o polonistyk±, chocia¿ w ci±gu dwudziestu lat w³a¶nie ten kierunek nale¿a³ do najbardziej obleganych. Ch³opcy preferowali kierunki techniczne, szczególnie budownictwo czy energetykê.
Sporo osób bêdzie studiowa³o prawo. Przynajmniej niektórych z nich nie martwi to, ¿e pomiêdzy prawem polskim, co raz bardziej unifikowanym z prawem europejskim, a bia³oruskim s± znaczne ró¿nice. A wyt³umaczenie tego stoickiego spokoju jest proste - nie maj± zamiaru wracaæ na Bia³oru¶, nie widz± tu dla siebie przysz³o¶ci i swoje doros³e ¿ycie chc± zwi±zaæ z Polsk±.
Irena Ejsmont
19 maja 2009 r.
* * *
Po raz pierwszy mo¿liwo¶æ wyjazdu na studia do Polski mniejszo¶æ polska w ZSRR otrzyma³a w 1988 roku. Jednak Polacy z Bia³orusi zaczêli korzystaæ z tej szansy rok pó¼niej, poniewa¿ dopiero w sierpniu 1988 roku powsta³o Polskie Kulturalno-O¶wiatowe Stowarzyszenie im. Adama Mickiewicza. Nie by³o ono na to przygotowane i nie mog³o byæ partnerem dla strony polskiej. Jednak na pocz±tku 1989 roku Konsul Generalny PRL w Miñsku zaproponowa³ Stowarzyszeniu przeprowadzenie rekrutacji w¶ród m³odzie¿y polskiej i wytypowanie 40 osób na studia.
Ówczesny prezes Stowarzyszenia - Tadeusz Gawin - w swojej ksi±¿ce "Ojcowizna" wspomina:
"Gdy przedstawi³em sprawê wyjazdu m³odzie¿y polskiej na studia w³adzom o¶wiatowym w Grodnie, ich oburzeniu nie by³o granic. Potraktowa³y to jako kolejn± ingerencjê Polski w sprawy wewnêtrzne ZSRR i powiedzia³y, ¿e nikogo do Polski nie wypuszcz±".
I nie by³y to wcale czcze pogró¿ki, poniewa¿ w tamtych czasach ¿aden obywatel sowiecki nie móg³ swobodnie wyjechaæ za granicê, paszport mo¿na by³o otrzymaæ tylko z pozwolenia w³adz. Pertraktacje z w³adzami, niestety, zakoñczy³y siê fiaskiem. Mimo wszystko, w drugiej po³owie lutego odby³a siê rekrutacja na studia. Chocia¿ informacja o mo¿liwo¶ci podjêcia studiów w Polsce by³a rozprzestrzeniana przewa¿nie "poczt± pantoflow±", zg³osi³o siê bardzo du¿o osób. Pocz±tkowo wybrano 40 osób, ale w pa¼dzierniku 1989 roku do Lublina i £odzi wyjecha³o ostatecznie ponad 50 osób.
Zanim tak siê sta³o kierownictwo Stowarzyszenia, przyszli studenci oraz ich rodzice musieli stoczyæ z w³adzami bia³oruskimi walkê o prawo polskiej m³odzie¿y do uzyskania wykszta³cenia w Polsce. Dziewiêæ miesiêcy niepewno¶ci, nieustannych spotkañ i negocjacji z w³adzami na ró¿nym szczeblu (m.in. w Centralnym Komitecie KPZR w Moskwie) oraz liczne protesty sprawi³y, ¿e w³adze siê ugiê³y i po raz pierwszy po wojnie m³odzie¿ wyjecha³a na studia do Polski. Kilka lat pó¼niej na Bia³oru¶ mia³a wróciæ odrodzona polska inteligencja.