Sobota, 11 wrze¶nia 2010     Jacka, Piotra
Zwi±zek Polaków na Bia³orusi
Witryna Zwi±zku Polaków na Bia³orusi / G³os znad Niemna / WIADOMO¦CI
Media bia³oruskie o rocznicy wybuchu II wojny ¶wiatowej i agresji sowieckiej na Polskê
    Im bli¿ej okr±g³ej rocznicy 17 wrze¶nia, tym coraz aktywniejsza staje siê gazeta "Zaria" - organ brzeskich w³adz obwodowych. Na jej ³amach ukazuj± siê cykliczne materia³y "w zwi±zku z 70-leciem zjednoczenia zachodniej Bia³orusi i BSSR", staraj±ce siê udowodniæ tezê, wg której wkroczenie Armii Czerwonej mia³o na celu likwidacjê polskiej okupacji "zachodniej Bia³orusi" i zjednoczenie ziem bia³oruskich.

    W publikacjach prezentowany jest zdecydowanie negatywny obraz polskiej obecno¶ci na tych ziemiach, a Polska przedwojenna oskar¿ana jest o antybia³orusk± politykê, której egzemplifikacj± by³ np. "obóz koncentracyjny" w Berezie Kartuskiej - zdaniem autorów - bêd±cy narzêdziem niszczenia narodu bia³oruskiego. Problem obecno¶ci i pó¼niejszych losów zamieszkuj±cej na Bia³orusi ludno¶ci polskiej pomija siê za to milczeniem.

    I tak artyku³ z tej serii (A. Kotkowiec, "Czekali¶my na was, bracia!", "Zaria", 25.06.2009) stanowi zlepek wspomnieñ kilku osób z rejonu Motola i Mo³odowa (rejon iwanowski, d. Janów Poleski). Przytoczone relacje - zapewne wbrew intencji autorki - mog³yby staæ siê materia³ami ¼ród³owymi dla polskich historyków, zajmuj±cych siê tymi kwestiami, potwierdzaj± bowiem np. przygotowywanie na tych terenach dywersji antypañstwowej na d³ugo przed wkroczeniem Armii Czerwonej. "O tym, ¿e Armia Czerwona rozpoczê³a swój wyzwoleñczy atak, mieszkañcy Motola wiedzieli ju¿ cztery dni przed wydarzeniami. Komsomolcy na zebraniach z m³odzie¿± uczyli sowieckich rewolucyjnych pie¶ni, omawiali ¶wie¿e wiadomo¶ci, organizowali w lesie "majówki", na które przychodzi³a m³odzie¿ z okolicy. Pamiêæ o tych wydarzeniach [...] przez d³ugie lata by³a przekazywana z pokolenia na pokolenie, utwierdzaj±c w mieszkañcach Motola przekonanie o wielkim znaczeniu ich czynów w historii ojczystego kraju". Kiedy tylko informacja o przekroczeniu przez wojska sowieckie granicy z RP dotar³a do Motola: "[...] komuni¶ci i komsomolcy przygotowali triumfalne bramy. [...] sekretarz podziemnej grupy KPZB wczesnym rankiem przejecha³ po miasteczku na rowerze z rozwiniêt± na wietrze czerwon± flag±. By³ to pocz±tek otwartego powstania". Rzeczywi¶cie trudno jest dyskutowaæ, maj±c chocia¿by podstawow± wiedzê o tym okresie, z rewelacjami historycznymi przedstawionymi przez autorkê; mo¿na co najwy¿ej zwróciæ uwagê na to, i¿ mowa jest o ówczesnych wschodnich terytoriach II Rzeczypospolitej, na których nie dzia³a³a ani partia komunistyczna, rozwi±zana zreszt± przez Stalina, ani komsomo³.

    W innym fragmencie tak opisano ten dzieñ: "¦wi±teczne bramy, ozdobione kwiatami, wst±¿kami, has³ami z portretami Stalina, Woroszy³owa, Mo³otowa, s³owem otwarte na o¶cie¿ drzwi, zapraszaj±ce d³ugo oczekiwan± Armiê Czerwon±, nios±c± oswobodzenie od bur¿uazyjno-pañskiego ucisku [...]. Tego dnia cz³onkowie KPZB wraz ze swoimi zwolennikami rozbroili znajduj±cy siê we wsi posterunek policji. [...] Rozbrojeni zostali osadnicy, le¶niczy i gajowi oraz inni, wszyscy ci, z którymi kojarzy³a siê stara w³adza. W budynku polskiego gimnazjum odby³o siê zebranie aktywistów, na którym zosta³a zorganizowana [...] motolska milicja. [...] wszystkim zosta³a wydana broñ i przykazano zapewniæ ochronê miasteczka przed mo¿liw± napa¶ci± ze strony Polaków".

    W rzeczywisto¶ci po wkroczeniu Armii Czerwonej do Motola i innych miast nastêpowa³a instalacja aparatu partyjnego ¶ci±gniêtego z g³êbi ZSRR, montowanie struktur partyjnej administracji i rozpoczêcie komunistycznej indoktrynacji, które to dzia³ania cytowane przez gazetê osoby oczywi¶cie postrzegaj± wy³±cznie w kategoriach pozytywnych: "¯ycie okaza³o siê interesuj±ce. I wszyscy lgnêli ku temu nowemu ¿yciu [...]. Olga Mironowa [przyjecha³a z g³êbi Rosji sowieckiej] aktywizowa³a dzia³alno¶æ organizacji komsomolskiej. Rozpocz±³ pracê wiejski klub, gdzie pokazywano sowieckie filmy [...]. Otworzono bibliotekê, organizowano kó³ka dla zaznajomienia siê z konstytucj± ZSRR, ludzie zamawiali i czytali sowieckie gazety. Prowadzono rozmowy o powstaniu ko³chozów, by³a organizowana komórka partii komunistycznej".

    W relacjach pojawia siê oczywi¶cie symptomatyczny schemat - brak jakichkolwiek informacji o losie ludno¶ci polskiej (poza wzmiankami o rozbrajanych przedstawicielach przedwojennego aparatu w³adzy), stwarzaj±c wra¿enie jednolito¶ci narodowej tych terytoriów. Obecno¶æ Polaków w 6-tysiêcznym Motolu autorka t³umaczy natomiast dopiero pod koniec artyku³u, pisz±c o napa¶ci niemieckiej na ZSRR w 1941 r.; czyni to w sposób do¶æ zaskakuj±cy: "Oprócz tego, znajdowa³o siê tutaj ponad tysi±c uciekinierów ¿ydowskiej i polskiej narodowo¶ci, którzy uciekli z Polski podczas jej okupacji przez niemieckie wojska jeszcze w 1939 r.". Jest to ewidentne przek³amanie, bo na ogó³ uciekinierzy przed wkraczaj±cymi wojskami niemieckimi na wschód, mogli wróciæ i wracali do nowo utworzonej ju¿ Generalnej Guberni, a nie zostawali pod okupacja sowieck±. Oczywi¶cie nie dotyczy to ludno¶ci ¿ydowskiej, która nie wybiera³a, z przyczyn oczywistych, powrotu pod administracjê niemieck±.

    Niew±tpliwie celem takich publikacji jest mobilizacja opinii publicznej przed 70. rocznic± tych wydarzeñ. Ich cech± charakterystyczn± jest równie¿ specyficzny jêzyk, przejêty wprost z propagandy komunistycznej. "Na ¶miertelny bój podnios³a siê ca³a i niepodzielna sowiecka Bia³oru¶" - tak autorka koñczy swój artyku³, nawi±zuj±c do ataku niemieckiego z czerwca 1941 r.

Biuletyn Polonijny MSZ RP Nr 7(205)/2009
Bia³oru¶ - KG RP w Grodnie


Lipiec 2009 r.
Copyright by Stowarzyszenie Wspólnota Polska
Strona finansowana przez SENAT RP