Witryna Zwi±zku Polaków na Bia³orusi / G³os znad Niemna / WIADOMO¦CI
Niechlubny koniec
Nie ma ¿adnych w±tpliwo¶ci co do tego, ¿e wrze¶niowy zjazd jest ostatnim w historii ³ucznikowskiego "Zwi±zku Polaków". Ludzie, którzy zdradzili organizacjê i poszli na ugodê z KGB, sromotnie przegrali. Nastêpnych czterech lat ta organizacja, bojkotowana przez polskie spo³eczeñstwo na Bia³orusi oraz nêkana wewnêtrznymi k³ótniami, po prostu nie przetrwa.
Na 12 wrze¶nia bia³oruskie w³adze zaplanowa³y przeprowadzenie zjazdu "Zwi±zku Polaków", czyli marionetkowej organizacji, na czele której stoi Józef £ucznik. Zjazd ka¿dej organizacji jest powodem dla swoistego podsumowania dzia³alno¶ci.
W tym wypadku mo¿emy mówiæ, ¿e ju¿ same przygotowania do wrze¶niowego zjazdu ¶wiadcz± o mia¿d¿±cej klêsce, jak± ponie¶li Józef £ucznik i jego towarzysze: Tadeusz Kruczkowski, Edward Ka³osza, Kazimierz Znajdziñski i Irena Sawieliewa. Ta grupa bowiem w 2005 roku za namow± w³adz próbowa³a dokonaæ roz³amu w Zwi±zku Polaków i stworzyæ alternatywn± strukturê.
Dzi¶ widzimy, ¿e po 4 latach nadal nie s± w stanie funkcjonowaæ bez wsparcia KGB, milicji i dzia³ów ideologii. Za³o¿one na papierze oddzia³y ZPB tak i pozostaj± "papierowymi strukturami", które uaktywniaj± siê jedynie na polecenie w³adz, nie utrzymuj±c przy tym ¿adnych stosunków z kierownictwem "Zwi±zku Polaków".
Bez aktywno¶ci ze strony dzia³ów ideologii oraz bia³oruskich s³u¿b specjalnych, które wywieraj± presjê na zwyk³ych obywateli, czêsto nie maj±cych nic wspólnego z ZPB, do kolejnego "niemego zjazdu" po prostu nie dosz³oby. Przyk³adem mog± s³u¿yæ tegoroczne wydarzenia w Raduniu, Weronowie, Bieniakoniach, Mozyrzu, Sopoækiniach, Indurze czy Iwieñcu. Wszêdzie bowiem inicjatywa wy³onienia delegatów na "zjazd" nale¿a³a nie do miejscowych Polaków, tylko do dzia³ów ideologii rejonowych komitetów wykonawczych, czyli rajispo³komów.
Owszem, Józef £ucznik i Edward Ka³osza próbowali przekonaæ ludzi, by tamci pojechali na ich "zjazd". Jednak nie maj±c w³asnych aktywistów, musieli i¶æ do cz³onków prawdziwego, naszego, Zwi±zku Polaków. My¶leli, ¿e uda im siê przekonaæ ludzi do siebie i swojej organizacji. Jednak szybko z tego zrezygnowali. Kiedy Józef £ucznik pojecha³ w teren, to siê przekona³, ¿e nikt z nim nie chce rozmawiaæ.
- Powiedzia³am im, ¿e ich organizacji nie ma, ¿e nic nie robili w ci±gu kilku lat, a tu przed zjazdem nagle siê zjawiaj± i chc± delegatów. £ucznik milcza³, a ja powiedzia³am, ¿e nasz± prezes jest And¿elika Borys - opowiada prezes Raduñskiego Oddzia³u ZPB Halina ¯egzdryñ.
Kiedy podobn± odpowied¼ £ucznik i jego wys³añcy us³yszeli w innych miejscowo¶ciach, do akcji w³±czy³y siê w³adze. Do werenowskiego rejonowego komitetu wykonawczego zaczêto wzywaæ aktywistów ZPB, gdzie "pro¶b± i gro¼b±" namawiano ich, by wziêli udzia³ we wrze¶niowym "zje¼dzie".
W Iwieñcu czterokrotnie przedstawiciele wo³o¿yñskiego rejonowego komitetu wykonawczego próbowali wymusiæ na cz³onkach naszej organizacji wy³onienie delegatów na zjazd "³ucznikowców". Skoñczy³o siê niczym, bo nikt o zdrowym rozumie nie chce uczestniczyæ w przedsiêwziêciach firmowanych przez £ucznika, Kruczkowskiego b±d¼ Ka³oszê.
Ciekawe, ¿e w³adze ju¿ nie kryj±, ¿e "prezes" £ucznik siê nie sprawdzi³, otwarcie mówi±c, ¿e w ci±gu tych lat "prezes" nic nie zrobi³. Obiecuj± równie¿, ¿e we wrze¶niu nie maj±cy autorytetu w¶ród Polaków £ucznik zostanie wys³any na emeryturê, a jego miejsce zajmie "m³oda i aktywna osoba".
Jak widaæ, w³adze nawet nie próbuj± udawaæ, ¿e uczestnicy ³ucznikowskiego "zjazdu ZPB" bêd± o czymkolwiek samodzielnie decydowali. Zaczynaj±c od miejsca jego przeprowadzenia, poprzez sk³ad uczestników i koñcz±c na "nowo wybranym prezesie" - o wszystkim decyduj± w³adze, a nie £ucznik, Ka³osza, Znajdziñski czy ktokolwiek inny z re¿imowego "ZPB". To jest na tyle oczywiste, ¿e w³adze nawet nie próbuj± tego ukrywaæ.
Nie ma wiêc najmniejszych przyczyn uczestniczyæ w tej farsie b±d¼ czekaæ, ¿e wynik zjazdu w jakikolwiek sposób mo¿e zmieniæ sytuacjê. Ktokolwiek by nie zosta³ mianowany "prezesem", nie ma ¿adnego prawa do reprezentowania Zwi±zku Polaków. Nasz stosunek do "nowo obranych w³adz ZPB" pozostanie taki sam, jaki i przedtem. Dlatego wa¿ne jest, by aktywi¶ci Zwi±zku Polaków nie dali siê zastraszyæ i wci±gn±æ w tê brudn± historiê ze "zjazdem".
- W 2005 roku gro¿ono mi wyrzuceniem z pracy, ale teraz jestem emerytk± i nic mi zrobiæ nie mog±, wiêc od razu powiedzia³am, ¿e na ich "zjazd" nie pojadê - powiedzia³a niedawno jedna z uczestniczek "wo³kowyskiego zjazdu".
Oczywi¶cie, nie wszyscy maj± tyle szczê¶cia, a w³adze nadal posiadaj± sposoby, by wype³niæ po brzegi ka¿d± salê oraz okrzykn±æ zebranych tam ludzi przedstawicielami polskiej mniejszo¶ci na Bia³orusi. Na to nie mamy wp³ywu. Jednak logika rozwoju wydarzeñ jest taka, ¿e bez wzglêdu na to, jakich zabiegów u¿yj± w³adze, wrze¶niowy "zjazd" i tak bêdzie kolejnym "Pyrrusowym zwyciêstwem".
Nie ma ¿adnych w±tpliwo¶ci - wrze¶niowy "zjazd" bêdzie ostatnim w historii ³ucznikowskiego "Zwi±zku Polaków". Ludzie, którzy zdradzili Zwi±zek Polaków i poszli na ugodê z KGB, sromotnie przegrali. Nastêpnych czterech lat ta organizacja, bojkotowana przez polskie spo³eczeñstwo na Bia³orusi oraz nêkana wewnêtrznymi konfliktami, po prostu nie przetrwa.
Bia³oruskie w³adze zdaj± sobie sprawê z prawdziwej warto¶ci i skali wp³ywów £ucznika czy Ka³oszy, jednak traktuj± tê sprawê wizerunkowo i pod ¿adnym pretekstem nie chc± przyznaæ siê do klêski. Z drugiej za¶ strony bia³oruskie w³adze s± coraz bardziej zainteresowane polepszeniem stosunków z Uni± Europejsk± i Polsk±. Wcze¶niej równie¿ brakowa³o ¶rodków na finansowanie "³ucznikowców", a w warunkach kryzysu obcina siê nawet te ¿a³osne pieni±dze. Dlatego ³ucznikowski "ZPB" coraz bardziej staje siê przys³owiow± kul± u nogi.
Wierzê, ¿e problem, który powsta³ przez przero¶niête ambicje bia³oruskich urzêdników ju¿ wkrótce zostanie rozwi±zany, a niezale¿na i samorz±dna organizacja mniejszo¶ci polskiej bêdzie mog³a w koñcu dzia³aæ w legalnych warunkach. Jedyn± drog± ku temu s± pertraktacje z udzia³em Zwi±zku Polaków i przedstawicieli bia³oruskich w³adz.
Andrzej Poczobut
Prezes Rady Naczelnej ZPB
"Magazyn Polski", sierpieñ 2009 r. Nr 8 (44)